//////

Monthly Archives: Luty 2011

WNIOSKOWANIE O ROZMIARACH

O  ich rozmiarach wnioskować można na podstawie wysokości kosztów poszczególnych festiwali, rozmachu i ilości organizo­wanych imprez, wielości kierunków działania, liczby etatowych działaczy, stałej bazy materialnej stanowiącej zaplecze insty­tucji.Przyjrzyjmy się teraz jej strukturze organizacyjnej i głównym terenom działania.Wszystkie ogniwa tej instytucji miały swoją administrację. Sta­nowili ją etatowi działacze na szczeblu Rad Uczelnianych i Okrę­gowych oraz działacze szczebla centralnego. Prócz tego, prawdzi­wymi menedżerami kultury studenckiej byli etatowi działacze za­trudnieni w klubach oraz dość szeroki krąg wspomagających ich działaczy, stanowiący środowisko organizatorów realizujących bieżące zadania organizacyjne. Obok kadry etatowych admini- stratorów-menedżerów instytucje kultury studenckiej utrzymy­wały spory krąg „etatowych” twórców, ludzi, którzy chcąc serio uprawiać jakiś rodzaj twórczości artystycznej zmuszeni byli zre­zygnować z wszelkich innych zajęć.

STAŁA BAZA MATERIALNA

Ludziom tym zapewniała in­stytucja warunki bardzo skromne, lecz przy pewnej dozie entuzja­zmu wystarczające do życia — stypendia, doraźne nagrody zdo­bywane za jakieś osiągnięcia twórcze bądź też etaty czy półetaty administracyjno-techniczne, nie wymagające dostosowania się do rytmu ośmiogodzinnego dnia pracy.Stałą bazę materialną stanowiły kluby oraz „centra” i „ośrod­ki klubowe” wraz z wyposażeniem niezbędnym do realizacji peł­nionych przez nie wielorakich funkcji. Sieć klubów obejmu­jącą wszystkie ośrodki akademickie i filie tworzyły jednostki organizacyjne różnego rodzaju: od skromnych klubów w pe­ryferyjnych Domach Studenckich i małych, filialnych uczel­niach, do potężnych, wielofunkcyjnych ośrodków w dużych miastach akademickich. Takie „centra klubowe” zajmują zwy­kle cały budynek wyposażony w sale teatralne i kinowe, sale prób i ćwiczeń, bary, kawiarnie, posiadają także własne środki transportu.

WŁASNA TENDENCJA

Wielkie, mające już własną tradycję kluby wytwarzały specyficzną atmosferę, przyciągającą publiczność i „ludzi, którzy chcą coś robić”, potencjalnych twórców. Nazwy przynajmniej kil­ku tego rodzaju klubów są powszechnie znane nie tylko w środo­wiskach studenckich. Wystarczy wymienić kilka z nich: „Hy­brydy”, „Remont”, „Stodoła”, „Medyk” w Warszawie, „Ja­szczury” czy „Rotunda” w Krakowie, „Od Nowa”, „Maski”, „Nurt” w Poznaniu, „Chatka Żaka” w Lublinie, „Pałacyk” we Wrocławiu, „Żak” w Gdańsku. W klubach odbywały się wiel­kie imprezy oraz robocze prezentacje osiągnięć poszczegól­nych środowisk akademickich, w klubach znajdowali schronienie młodzi muzycy, plastycy, fotograficy, przy klubach najczęś­ciej „zagnieżdżały się” teatry, w klubach odbywały się seminaria, wieczory autorskie, również dyskoteki. Można było tam spotkać ludzi, wymienić poglądy, pobawić się, porozmawiać.